28 gru 2012

too close



Mimo, że siedzę w domu co chwilę łapie jakieś cholerne infekcje, których ani trochę nie potrzebuję. Moja odporność jest już na wykończeniu, co nie wróży zbyt dobrze, bo przed nami przecież jeszcze kilka miesięcy chłodu. Muszę wyleczyć się z tego kataru, bo 11 stycznia zobowiązałam się użyczyć wokalu podczas koncertu.
Jak na razie nie mam żadnego stroju dla was, nie mam sił wychodzić z łóżka, a moim codziennym outfitem stały się teraz świąteczne polarowe spodnie, rozciągnięta bluzka i cieplutkie skarpetki zrobione przez babcię.
Pocieszam się jedynie faktem, że dziś dostałam leki od lekarza i to porządną dawkę, więc do Sylwestra mam nadzieję, że wydobrzeję.
Obiecuję, że już niedługo nadrobię całą nieobecność i to że was zaniedbałam. Macie moje słowo! : )
Idę zrobić sobie kolejną porcję herbatki z cytryną, a wam życzę żeby przyszły rok był tym najlepszym w waszym życiu. Żebyście osiągnęli nieosiągalne i spełnili swoje najskrytsze marzenia. Mam nadzieję, że mi się także uda spełnić moje.
Trzymajcie się cieplutko!
Kamerkowa jakość zawsze powala mnie z nóg, ale to tak żebyście nie zapomnieli jak wyglądam.
Zapraszam także do polubienia mojego funpage'u na Facebooku. KLIK 

6 komentarzy:

  1. siemanko! kuruj się kochana :)

    na nowy rok życze ci dużo zdrowia!
    gdzie spędzasz sylwka? :D

    Blogerka Alexandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh, dziękuję kochana!
      Ja na sylwestra będę wraz z małym gronem świętować.. : ) Taka w sumie nawet nie można powiedzieć, że domówka. : )

      Usuń
    2. Małym gronem? :>

      Czyli? Z chłopakiem? :))


      Blogerka Alexandra

      Usuń
    3. Niestety chłopaka nie mam, ale przyjechała do mnie kuzynka z Berlina i będą jeszcze chyba z dwie osoby. Także w czwórkę sobie będziemy radzić.
      Buziaki : )

      Usuń
  2. Szczęśliwego nowego roku żeby był lepszy od poprzedniego i dużo, dużo zdrówka ;)
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. FAJNIE :D Ciekawe, czy się spotkamy :D

    OdpowiedzUsuń