27 lip 2012

count on me



No i prawie miesiąc wakacji za nami. Mimo, że jest teraz piękna pogoda, ja siedzę w domu, a raczej krzątam się po nim, ponieważ rozpakowuję swoją walizkę, która powiększyła magicznie swoje rozmiary.
Mimo tego, że z rodziną nigdzie nie wyjeżdżamy, ja miałam swoją własną ucieczkę od rzeczywistości. Jako że mam rodzinę w Berlinie, ciocia zaproponowała mi pobyt u niej. 
Spędziłam u niej prawie dwa tygodnie. Razem z kuzynką jeździłyśmy na zakupy, nad jezioro i basen. Miałyśmy jedną sesję zdjęciową, której cząstkę na pewno wam kiedyś przedstawię. Byłyśmy w najlepszych miejscach w Berlinie takich jak sixties, czy Madame Tussauds. Kiedy zrobiło się ciepło całą zgrają wybraliśmy się nad jezioro a na następny dzień na basen. Niestety pobyt w Berlinie minął szybko i teraz wracam do codziennej rzeczywistości.
Jednakże wypoczęłam i zdałam sobie sprawę, że z podwojoną siłą będę dla was pisać i robić zdjęcia. Poniżej macie tylko część tego co udało mi się sfotografować. Byłam zbyt zajęta oglądaniem i podziwianiem Berlina. 
A już niedługo wracam do was ze strojami <3




























5 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia:) śliczne jesteście, jakie opalone!

    OdpowiedzUsuń
  2. z chęcią stworze! :)polub: https://www.facebook.com/imaurore
    i napisz: mamobsesje@gmail.com
    - przedstaw mniej więcej Twoją wizję i kolory, ja zajmę się resztą.

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. dodałam na fb zdjęcie baneru - https://www.facebook.com/photo.php?fbid=175446065914015&set=a.175399675918654.18247.172847666173855&type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  4. o no to wyjazd udał sie . Bardzo ładne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń